--Rodzina Addamsów (1991)

Straszą, bawią, oswajają…

Rodzina Addamsów w służbie kultury popularnej

Maciej Dowgiel

Fenomen Addamsów

Za Addamsami stoi tajemnica (poliszynela) ponadpokoleniowej popularności. Charakterystyczna dla tej, ale i innych popularnych produkcji, które osiągnęły miano ponadczasowych, jest strategia pozornego przekraczania granic dobrego smaku, poprawności kulturalnej i politycznej, aby pod płaszczykiem skandalu przemycić wartości cenione w kulturze dominującej, „oficjalnie” akceptowalnej, a więc także tej, która umożliwiła (pod względem finansowo-ideologicznym) powstanie tego dzieła. Te wartości są zazwyczaj uniwersalne i ponadpokoleniowe. Można zatem przyjąć, że nieco buntownicze i kontrowersyjne (jak na kino familijne) forma i treść stoją na straży ważnych dla większości ludzi Zachodu wartości.

Dobrym przykładem takiego działania są świetnie skonstruowani bohaterowie. Z jednej strony to największe indywidua, jakie wyobrazić sobie może przeciętny umysł, z drugiej zaś ich wygląd, zachowanie i sposób bycia utkane zostały z najgrubszych stereotypów kulturowych i przeszyte nicią popkulturowych nawiązań do znanych ikon kultury popularnej. Zgodnie z koncepcją Umberto Eco: Film kultowy jest stworzony po to, by go cytować, gdyż sam został skomponowany z cytatów, archetypów, aluzji i odniesień do wielu współczesnych dzieł [1]. I tak wizerunek Gomeza stworzony został z najbardziej stereotypowych klisz hiszpańskiego kochanka i odwołań do kultowej postaci Don Juana. Lokaj Lurch to z wyglądu i flegmatycznego sposobu bycia Frankenstein zrodzony na kartach powieści Mary Shelley, wędrujący przez ekrany od 1910 roku do dziś. Matricia to ikona kobiety fatalnej (ciekawie zresztą współgrająca z przypisanym jej wizerunkiem). Fester zaś kojarzy się z Fantomasem z francusko-włoskiej komedii kryminalnej. Wygląd wszystkich bohaterów jest źródłem radości, gdy udaje się rozszyfrować intertekstualną grę twórców filmu, a zachowanie postaci, wbrew pozorom, zawsze w końcu prowadzi do słusznych i postulowanych przez kulturę wartości. Reżyser zadbał o to, o czym pisał Ignacy Krasicki w Myszeidos: Nie dość nauczyć, trzeba żebyś bawił.

Język Addamsów także, zgodnie z wyznacznikami kultowości ugruntowanymi w myśli Umberto Eco, spełnia niemalże wszystkie wymogi. Dzieło kultowe musi być całkowicie ukształtowanym uniwersum, tak aby fani mogli cytować epizody i rozmawiać o postaciach, jakby były one częścią ich prywatnego sekciarskiego świata [2]. A to jak (i co) mówią, weszło już do słowników nie tylko młodzieżowych.

Poza tym nie bez powodu rodzina Addamsów to familia wielopokoleniowa. Każdy z jej członków odpowiada wiekowi widzów filmu, by ułatwić identyfikację z nimi, gdyż, podobnie jak w rodzinie zasiadającej przed ekranem, tak i u Addamsów jest Babka, matka — Motricia, ojciec — Gomez, córka — Wednesday, syn — Pugsley, wujek Fester i kuzyn Itt.

Oswajanie śmierci i innych traum


Zło służy dobru. Okazuje się bardzo przydatne, gdyż na jego tle
może pokazać się dobro w całej swej krasie.
Tylko wtedy jesteśmy w stanie docenić jego blask.
Bardzo to dwuznaczna rola zła: fascynuje i odpycha. Jest konieczne i zbędne zarazem.

Marek Haltof [3]

Jedna z najbardziej upiornych rodzin popkultury współtworzy nową jakość opowiadania będącego synergią komedii, horroru i kina familijnego. Można się zastanawiać, czy takie połączenie ma sens, skoro z założenia horror ma straszyć, komedia śmieszyć, a kino familijne integrować rodzinę. To gatunkowe rozróżnienie odnosi się do dwóch porządków: horror i komedia wskazują na rodzaj wywoływanych emocji, określenie familijne zaś na odbiorców. O ile gatunek film familijny nie budzi wątpliwości, o tyle połączenie komedii z horrorem wydaje się dość zaskakujące. Strach i śmiech to przecież dwie skrajne emocje. Pierwsza niechciana, nieprzyjemna, druga przyjemna i pożądana.

Horror najczęściej epatuje przemocą, grozą, budzi strach przed tym, co nieznane. Oskarża się filmy tego gatunku o nagromadzenie przemocy, brak wartości wychowawczych i znieczulicę, przytępienie emocjonalnych reakcji na ludzką krzywdę. Czy taka krytyka horroru jest zasadna? Trudno powiedzieć. Prawdopodobnych odpowiedzi będzie tyle, ilu widzów. Każdy bowiem inaczej reaguje. Można jednak przypuszczać, że ze strachu przeżywanego przed ekranem płyną też korzyści. Jeżeli przeżywamy strach i stres w bezpiecznym fotelu (kinowym lub domowym), gdy od zła oddziela nas ekran, uczymy się reakcji na te emocje i odczucia. Można powiedzieć… oswajamy je. Nie będą już nieznanymi potworami. Wprawdzie wciąż będą budzić strach, ale będzie to strach, który kiedyś poznaliśmy. Pamiętać przy tym należy, że większość figur pojawiających się w horrorach symbolicznie odwołuje się do realnych lęków, np.: przed śmiercią (własną lub bliskich), chorobą (fizyczną lub psychiczną), gwałtem, cierpieniem fizycznym, odrzuceniem, osamotnieniem, zagubieniem. Do podobnych refleksji doszedł mistrz literackiego horroru Stephen King: Ułuda strachu sama w sobie daje ujście lękom, jest niczym przecięcie nabrzmiałego wrzodu… i możliwe, że kiedy owa ułuda pojawia się w mass mediach, staje się z czasem dla całego narodu odpowiednikiem kozetki psychoanalityka [4].

W Rodzinie Addamsów jest nieco inaczej niż w zwyczajnym horrorze. Lurk z twarzą Frankensteina jest sympatycznym lokajem żyjącym w zgodzie ze wszystkimi domownikami. Nikt nie ucina tam nikomu rąk, choć dłonie odłączone od ciała żyją swoim życiem! Rażenie przez piorun lub krzesło elektryczne nie robi na nikim wrażenia, bo są to stosowane przez najmłodszych domowników sposoby na nudę i dobrą zabawę. Podobnie zresztą jak noże i siekiery rozdawane dzieciom przez troskliwą matkę. Albo hektolitry sztucznej krwi spływające na ekranie. Scena szkolnego przedstawienia jest szczególnie istotna dla sposobu odbioru i interpretacji Rodziny Addamsów. To właśnie w niej ujawnia się najwyraźniej intencja twórców filmowego widowiska. Pojawia się więc wyraźna wskazówka. Podobnie jak krew w szkolnym przedstawieniu jest sztuczna, tak efekt w filmie powinien szokować, ale i bawić. A zatem cały film posługujący się analogicznym przerysowaniem, nastawiony jest na widowiskowość mającą wywoływać przede wszystkim budzący refleksję śmiech.

Terapeutyczna funkcja śmiechu

Śmiech wyzwala ze złych emocji. Oglądając komedie, szczególnie dotykających tematów trudnych, takich jak w przypadku Addamsów: śmierć, życie po śmierci, rodzinne konflikty, warto pamiętać o katarktycznej funkcji śmiechu. Już Arystoteles wierzył, że śmiech pomaga w eliminacji z organizmu szkodliwych toksyn. A współcześni badacze terapeutycznych funkcji filmu dowodzą, iż śmiech to kolejny sposób na wyzwolenie emocji, gdyż uruchamia procesy uwalniające od napięcia, stresu i bólu, zarówno na poziomie fizycznym, jak i emocjonalnym. Śmiech zmniejsza natężenie hormonów stresu, wyzwala hormony łagodzące ból i aktywizuje system immunologiczny. Śmiech może łagodzić niepokój, jak też redukować poziom agresji i strachu. Często po obejrzeniu humorystycznego filmu klienci zyskują lepsze podejście do problemu, który ich martwił, pozbawione tak dużego ładunku emocjonalnego za to wzbogacone i świeżą i twórczą perspektywę [5].

Addamsowie bawią i śmieszą, choć problematyka ukazana w filmie wcale zabawna nie jest. To sposób przedstawienia, swoista kumulacja hiperbolizowanych makabr, powoduje, że zamiast bać się, śmiejemy się. Trudne tematy, z którymi nie chcielibyśmy zetknąć się we własnym życiu, choć to oczywiście nieuniknione, zostają nie tylko uświadomione, ale i w pewien sposób zneutralizowane przez śmiech. Śmiech (podobnie zresztą jak płacz) jest bowiem swego rodzaju lekarstwem, które pozwala przejść przez ból.

Wartości mimo wszystko

I choć na pozór wydaje się, że Addamsowie funkcjonują na granicy dobrego smaku i poprawności politycznej, to nic bardziej mylnego. Jeżeli dokładnie przyjrzymy się zachowaniu poszczególnych członkom rodziny, okaże się, że pod płaszczem kontrowersyjności skryte są największe wartości rodzinne i społeczne.

Gomez Addams to w gruncie rzeczy przykładny pan domu, cierpliwy i wyrozumiały ojciec, kochający mąż. Ważne są dla niego rodzinne więzi. W zasadzie tematem pierwszych, pełnometrażowych Addamsów jest… miłość braterska oraz związane z nią emocje, wspomnienia, potrzeba bliskości. Film jest przecież o powrocie brata Gomeza, Festera, na łono rodziny.

Morticia Addams przykładna żona i ideał kobiety, o której marzy większość mężczyzn wychowanych w kulturze zachodniej (a być może nie tylko w zachodniej), jest kapłanką domowego ogniska. Wspaniała matka, która pozornie wychowuje swe pociechy w określonym, nieco makabrycznym duchu, a przecież daje im wsparcie, służy pomocą i radą. I jest dumna z tych dzieci. Czynnie uczestniczy w ich wychowaniu oraz rozwoju emocjonalnym i kulturalnym. To także wyrozumiała (podobnie zresztą jak Gomez) córka, z należytym starszym osobom szacunkiem odnosząca się do seniorki rodu. Wraz z mężem i matką wspomagają charytatywne aukcje, a zatem, choć można to nieco opacznie zrozumieć, to bliskie są im idee humanitaryzmu.

Wednesday i Pugsley Addamsowie to kochające się rodzeństwo. Zrobią dla siebie wszystko, łącznie z przekroczeniem cienkiej granicy życia i śmierci. Mogą być wzorem siostrzanego i braterskiego poświęcenia. Tworzą zgrany zespół podczas wspólnych zabaw i eksperymentów, będąc dla siebie wsparciem. W końcu są także kochającymi i szanującymi swych rodziców dziećmi, powodem do rodzicielskiej dumy i wzruszeń.

Choć wujka Festera poznajemy jako złoczyńcę, który podstępem chce wykraść skarb domu Addamsów, wraz z rozwojem akcji, okazuje się bohaterem pozytywnym. Dla bratanicy i bratanka to nie tylko wspaniały kompan wspólnych zabaw, ale i mentor, mistrz w planowaniu (może nieco przerażających) artystycznych występów czy makabrycznych rozrywek. W końcu okazuje się wybaczającym bratem i uczynnym szwagrem, a wszystko to dzięki sile rodzinnych więzów i rodzinnej miłości, nie zaś pseudoterapii prowadzonej przez oszustkę dr Gretę Pinder-Schloss (notabene w jej nazwisku ironicznie pobrzmiewają echa niemieckojęzyczne, a więc kierujące ku miejscu narodzin psychoanalizy).

Warto zwrócić też uwagę na tyleż specyficzny, co dyskretny erotyzm upiornej familii. Niesłabnąca wzajemna fascynacja w dojrzałym przecież związku przepięknej Motricii i uwodzicielskiego Gomeza mogłaby dziś posłużyć za instruktaż dla monogamicznych małżeństw skarżących się na przygasający z biegiem lat żar namiętności. Ich gorące zaloty, choć utrzymane przecież w przerysowanej, humorystycznej formule komedii, nie tylko uzmysławiają, czym jest miłość aż po grób, ale i ugruntowują konserwatywny wizerunek związku małżeńskiego opartego na miłości, szacunku, fascynacji i wierności, choć z pewnością rekwizyty Addamsów, które, chcąc nie chcąc, odgrywają znaczącą rolą w podtrzymaniu płomiennego romansu, są zastanawiające. Mroczne, podobnie jak całe domostwo, kojarzą się z popkulturową wizją gotyku, przywodząc na myśl ból i cierpienie. To zaś czyni je rekwizytami kulturowo przypisywanymi parafilii o charakterze sadystycznym i masochistycznym. W dyskretny sposób przekroczona zostaje więc normatywność związku małżeńskiego, co jest li tylko okiem puszczonym do dorosłych widzów, być może ze względu na wspomnianą „gotyckość” większości rekwizytów w domu Addamsów, niezauważalnym dla dzieci i młodszej młodzieży.

Nota biograficzna

Barry Sonnenfeld urodził się w Nowym Jorku i na tamtejszym uniwersytecie ukończył wydział sztuki filmowej. Jest reżyserem, operatorem i producentem filmowym. Jako operator współpracował między innymi z braćmi Coen (Prosta sprawa, Arizona Junior, Ścieżka strachu) oraz Robem Reinerem (Kiedy Harry poznał Sally, Miesery). Reżyserską karierę związał z komedią filmową. Debiutował Rodziną Addamsów (1991), która odniosła sukces frekwencyjny i finansowy, dzięki czemu zyskał zielone światło na drugą część Addamsów, którą zrealizował dwa lat później. Na jego koncie znajduje się wiele popularnych komedii, między innymi: Dorwać Małego, Faceci w czerni (także część druga i trzecia), Bardzo dziki Zachód. Aktualnie tworzy serial na podstawie książek Daniela Handlera (Lemony Snicket) pt. Seria niefortunnych zdarzeń.

Pytania pomocne w dydaktyce

1. Przypomnij sobie najnowsze teksty kultury, które jednocześnie czerpią z gatunkowych wyznaczników horroru i komedii. Zastanów się, jaki wpływ na ich estetykę oraz sposób prezentacji zawartych w nich problemów mieli Addamsowie.

2. Zastanów się nad tym, jakie emocje i odczucia towarzyszyły Ci podczas projekcji filmu? Czy były one niezmienne, czy ewoluowały podczas projekcji? Jakie konkretnie sceny miały ewentualny wpływa na zmianę emocji i odczuć.

Bibliografia

1. Mariusz Czubaj, Biodra Elvisa Presleya. Od peleoherosów do neofanów, Warszawa 2007.

2. Tomasz Szlendak, Tomasz Kozłowski, Naga małpa przed telewizorem, Warszawa 2008, rozdział: Salwy śmiechu z pudełka. Komedia, sitcom i inne rozweselacze, ss.274 – 308.

3. John Fiske, Zrozumieć kulturę popularną, przeł. Katarzyna Sawicka, Kraków 2010.

Przypisy

[1, 2] za: Henry Jenkins, Kultura konwergencji, Warszawa 2007, ss. 97–98.

[3] za: Małgorzata Kozubek, Filmoterapia, Gdańsk 2016, s. 202.

[4] za: M. Kozubek, op. cit., s. 204

[5] M. Kozubek, op. cit., ss. 200–201.

tytuł: „Rodzina Addamsów”
tytuł oryg.: „The Addams Family”
pierwowzór: komiks Charlesa Addamsa
gatunek: horror, komedia
reżyseria: Barry Sonnenfeld
scenariusz: Caroline Thompson, Larry Wilson
zdjęcia: Owen Roizman
obsada: Raul Julia, Anjelica Huston, Christopher Lloyd
muzyka: Marc Shaiman
produkcja: USA
rok prod.: 1991
czas trwania: 99 min
film od lat: 12 lat
Wróć do wyszukiwania
2017-10-28T13:50:29+00:00
Wielkość czcionki
Kontrast